sobota, 7 lutego 2015

Rozdział 39


-Ona poszła do Pioruna- szepnąłem przerażony
Zerwałem się z miejsca i zacząłem biec przez korytarz
Słyszałem za sobą krzyk Charliego, ale wtedy miałem go gdzieś. Muszę znaleźć Diane, zanim ona znajdzie White i będzie za późno. Jak mogłem do tego dopuścić?! Jak ona mogła iść tam sama?! Rozumiem, Valee to jej przyjaciółka, ale powinna wymyślić coś lepszego, niż dać się za nią zabić. Gdyby któryś z moich przyjaciół został porwany na pewno nie poszedłbym na spotkanie z sadystycznym mordercą!
Nie było czasu, by czekać na resztę, czy windę, więc znalazłam schody i zbiegłem nimi na parking. Biegłam jak szybko potrafiłem, ale płuca zniszczone przez dym z papierosów, krzyczały i nie pozwalały mi na więcej. Odnalazłem odpowiedni sektor, ale naszego auta nigdzie nie było. Sięgnąłem ręką do kieszeni. Zabrała mi klucze! Jeśli Brian jej nie zabije, ja to zrobię! To jest już coś więcej niż głupia gra. Tu nie ma miejsca na nieprzemyślane posunięcia. Gdybym tylko wiedział, gdzie ona teraz jest... byłbym z stanie nawet wezwać policję. Mam z nimi na pieńku przez wyścigi, al;e tu nie chodzi o mnie. Diana...ona może zginąć.
-Co jest?-zapytał zdyszany Blair
-Ślepy jesteś?! Diana zabrała auto i pojechała po twoją głupią dziewczynę! Gdybyś się z nią wtedy nie pokłócił, nie poszłaby do niej do domu, nie spałaby tam, a Piorun, by jej nie porwał. Teraz każdy z nas byłby oddzielnie i nie walczyłby z tym psycholem! To twoja wina kurwa! Nie dość, że zginie twoja ruda laska, to jeszcze Diana! Czy ty wiesz w ogóle kim jest tamten człowiek?-zapytałam wskazując mu ręką- To nie jest złodziej, czy koleś, którego szuka policja na całym świecie, bo przekroczył prędkość. To jest seryjny morderca. Zabija od wielu lat i nigdy go jeszcze nie złapali, wiesz czemu? Bo koleś wie, jak zniknąć bez śladu. Wie jak podejść ofiarę... wiedział jak podejść nas.
Chłopak podszedł do mnie i spojrzał mi prosto w oczy. Mimo, że był nieco niższy czułem jak nawe mną góruje.
-Gdybyś ty nie pojawił się w naszym życiu, wszystko byłoby okej. -Gdybym się nie pojawił, Diana już dawno byłaby martwa.
-A myślisz, że jeśli się pojawiłeś, to będzie inaczej?
-Jestem tego w stu procentach pewny.
-To się mylisz. To ty ją zabijasz, ona nie jest ciebie warta...nikt nie jest. Chcesz ją chronić przez mordercą, a sam nie jesteś lepszy. Zabójca, złodziej, kryminalista.
Odwróciłem się do niego plecami i zamierzałem już iść przed siebie.
-Nie dziwię się, że matka kazała ci spierdalać-powiedział Rick
Dosyć. Pozwalałem na traktowanie się, jak śmiecia zbyt długo. Powstrzymywałem się tylko dla Diany, ale koniec. Odwróciłem się i zaskoczyłem ich wszystkich uderzając go z pięści w twarz. Zrobiłem to z trzy razy i dałem spokój. Po jego brodzie spływała krew, a koszulę miał całą czerwoną. Opierał się o ścianę i trzymał za nos.
-Wasza trójka gówno o mnie wie- powiedziałam patrząc na Blair'a, Rick'a i Trevora.- Jak chcecie to, mogę stać się prawdziwym potworem
Otarłem policzek z krwi chłopaka i chwyciłem za telefon.
-I jeśli je znajdę, to przysięgam, że jeśli któraś z nich będzie miała zginąć z ręki White'a, to będzie to Valee. Teraz wybieram ją- szepnąłem wracając wspomnieniami do naszego pierwszego zakładu.
Wybrałem z telefonie numer do Ethan'a.
-Cześć
-Ethan, jest sprawa. Mógłbyś namierzyć auto Charlie'ego?
-Co się stało?
Chroniłem tamtą czwórkę przed poznaniem prawdy jak długo się dało, ale teraz muszę zdradzić prawdę.
-Przyjaciółka Diany została porwana i ona zabrała auto, by po nią jechać. Piorun ją porwał i muszę jak najszybciej ją znaleźć.
-O kurwa

*Diana's POV*
Zaparkowałam auto pomiędzy dwoma drzewami i zgasiłam silnik. Wciągnęłam głośno powietrze i otworzyłam schowek. Odgarnęłam okulary przeciwsłoneczne oraz jakieś papiery i na samym dnie znalazłam lśniącą broń. Wzięłam ją i włożyłam do kieszeni płaszcza. Chciałam wziąć ze sobą ciuchy, ale Zayn pytałby, po co mi one i właściwie nie miałabym czasu, by się w nie przebrać. Wysiadłam z auta i związałam włosy w kucyk. Zamknęłam oczy i zaczęłam iść wąską uliczką prowadzącą do elektrowni Goldsea, a dalej do mostu Grosmire.
Światła w domach były zgaszone, zupełnie jakby ludzie wyjechali wiedząc, że niedaleko jest morderca, a może od dawna nikogo tu nie ma. Co chwilę słyszałam skowyt psów, które, miałam wrażenie, że ostrzegają mnie przed tym wszystkim. Nie chciałam, by tak to się skończyło, nie chciałam sama kroczyć wśród cieni i wiedzieć, że nie mogę wrócić. W tamtej chwili czułam się tak bardzo samotna, nawet się nie pożegnałam, ale może to i lepiej. Czy myślę, że przeżyję? Pewnie tak się nie stanie. Czemu jako jedyna z tych wszystkich miałabym przeżyć? Niczym się spośród nich nie wyróżniam. Ludzie nie wiedzą kim jestem. Przechodnie na ulicy nie znają mojego imienia. Jestem taka jak wszyscy.
Włożyłam dłoń do kieszeni i poczułam zimno pistoletu. Nie odważę się strzelić, wiem to. Może strzelę sama do siebie, by White nie miał tej przyjemności.
Z przyspieszonym sercem skręciłam za rogiem i znalazłam się w jeszcze większym mroku. Nie widziałam nic, nawet czubka własnych butów. Wiedziałam, że nie ma innej drogi i musiałam pokonać strach i iść dalej. Na oślep ruszyłam przed siebie. Gdy zobaczyłam rzekę oświetloną przez lampy po drugiej stronie, wiedziałam, że to już prawie koniec. Weszłam na most w jednej z najstarszych i najbiedniejszych dzielnic w Londynie. Nogi zaczęły mi drżeć i zaczęłam się naprawdę bać. Kurwa! Czego ja się boję?! Śmierci? Jeżdżę na najszybszych maszynach jakie stworzyła ludzka ręka. Ja śmieję się śmierci w twarz. Nie będę się przed nią płaszczyć i błagać, by mnie oszczędziła. Jeśli myśli, że zacznę się bać, to grubo się myli. Mo­je przemyślenia są pros­te: nie ma człowieka, który by nie umarł. Sko­ro jest to nieod­wołal­ne i nieod­wra­cal­ne, to nie ma się cze­go bać. Przecież to nie będzie koniec świata, to będzie tylko koniec mojego świata.
Nagle w mgle zobaczyłam zarys auta, a po chwili oślepiły mnie jego światła. Nie minęło nawet pięć sekund kiedy z jego wnętrza wyszedł mężczyzna.
Podeszłam bliżej. Tak, to był on.
-Gdzie ona jest?- zapytałam
-Muszę być pewny, że przyszłaś sama.
-Przyszłam-powiedziałam krótko- Wypuść ją.
Nastała cisza, której tak bardzo nie lubiłam w ostatnim czasie. Usłyszałam jak mężczyzna śmieje się cicho, jednak bez grama rozbawienia. Był tak bardzo tajemniczy i mroczny... jak nigdy przedtem.
-Kochanie, ja jej nie mam- szepnął, a mnie stanęło serce.
-Jak to jej nie masz? 
Byłam przerażona. Nie bałam się o siebie, ale o Lee. Miała tu być, a jej nie ma!
-Postanowiłem być uczciwy i zostawić panienkę Colins w Hipodromie. 
Usłyszałam cichy dzwonek mojego telefonu.
-Odbierz. Pożegnaj się.
Wyciągnęłam telefon i zobaczyłam imię Zayn'a na wyświetlaczu.
-Tak?
-Gdzie ty jesteś?! Ethan nie może namierzyć auta!
-Wyłączyłam GPS, więc nadajnik nie działa. 
-Gdzie jesteś? On tak jest?
-Dobrze wiesz, że tak. Zayn, Valee tu nie ma.
-Co?
Zagryzłam policzek od środka, by nie powstrzymać gulę w gardle. 
-Lee jest w kasynie, ale ja nie wiedziałam. Piorun powiedział, że będzie tu, ale...
-Uciekaj stamtąd
-Nie mogę!- uniosłam głos patrząc na White'a- Przeproś ode mnie Colin'a za wszystko i powiedz, że strasznie go kocham. Ciebie też kocham, Zayn
-Diana ani mi się waż!-krzyknął, a ja mogłam wyczuć, że pewnie płacze. Mój Zayn płacze.
-Żegnaj Malik.
Odstawiłam telefon od ucha i włożyłam go do kieszeni. On mnie oszukał. Valee miała być tutaj. Miąłam widzieć za kogo oddaję życie. Miałam powiedzieć do niej ostatnie słowa, miałam krzyczeć, by uciekała, ale nie zrobię tego, bo on mnie oszukała.
-Nie lubię jak ktoś kłamie w tak ważnych sprawach-powiedziałam przez zaciśnięte zęby i wyciągnęłam broń celując w niego.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiecie co? PRZEKROCZYLIŚMY 50 000 WYŚWIETLEŃ! Teraz dążymy do setki :)
Wiem, że rozdział nie jest jakiś mega długi, ale nie mogłam zakończyć dalej niż w tym momencie. Pewnie znów będą komentarze 'w takim momencie?!' Taaaak, właśnie w takim xD
W związku z tym, że przekroczyliśmy upragnioną 50 chciałabym zoczyć tę 50 również w komentarzach.
Będę okrutna :D
50 komentarzy--> Następny rozdział :) 
Wiem, że potraficie. 










64 komentarze:

  1. Wow.. Ale super rozdział. Mam nadzieje że jak najszybciej pojawi się kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super mam nadzieję że rozdział pojawi się jak najszybciej
    PS.Rozdział zarabisty

    OdpowiedzUsuń
  3. Poważnie? Poważnie! Znów w takim momencie? Ja teraz na miejscu nie mogę usiedzieć, no... Dlaczego, ja się pytam. Dlaczego?
    Rozdział genialny, z resztą jak każdy inny. Taki talent mieć, pozazdrościć. Skoro teraz tyle się dzieje to ja chyba nie chce wiedzieć co się będzie działo w następnych sezonach. Nie chwila.... chce wiedzieć. Już nie mogę się doczekać.
    Życzę weny :)
    Ps. Spróbuj mi tylko kogoś uśmiercić, a nie ręcze za siebie. No chyba że osoba epizodyczna no to jeszcze przeboleje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu Diana musisz żyć mają być małe zayniątka ;((

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezuse Chrystuse !! Co to miało być ?!?!? Błagam napisz rozdział , szybko !!! Powiem Ci jedno .
    Kocham Cię !! I te opowiadania !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A więc... KURWA W TAKIM MOMENCIE?!
    KOCHAM;**** ♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, krotki rozdzial wiec moje kazanie, takze bedzie krotsze niz zwykle. Na poczatek pragne Cię ochrzanic. Jesli MY dobilismy 50k. Wyswietlen , powinnas dac rozdzial szybciej, lub nastepny zrobic mega dlugi! Tak tylko sugeruje...
    Hmm, a skoro czytasz wszystkie komentarze do konca, to moze Cię pomęcze. Cutujac "Bede okrutna".
    Wiec tak krotki, wiec musze wymyslec dalszy ciag wedlug mej fantazji. Lecz na razie skomentuje stan wydarzen. To tak:
    Wiedzialam, iz Zayn komus przypierdzieli, najbardziej wlasnie Rick'owi. Takze wiedzialam, ze Piorun jak juz wczesniej pisalam nie przyprowadzi Valee. Mialam wielka nadzieje, ze Zayn ja znajdzie nim Piorun to zrobi, ale coz byloby nudno, gdyby tak bylo. Jesli byloby wszystko pieknie, chyba prawie nikt by tego fanfiction nie czytal. No, wiec nie wiem jak to zrobia, ale musza ja odnalesc. Mysle, iz Diana nie strzeli bezposrednio do White'a. To na pewno nie koniec! Nie zginie ani Diana, ani zapewne Piorun. No chyba, ze jezeli on zginie, to ktos bedzie chcial sie zemscic. Ja nie wiem w co pogrywa Diana z Zayn'em, ale mi smutno kiedy czytam, ze przutylila sie do niego tylko by zabrac bron, a kilka rozdzialow dalej, ze weznie kluczyki do auta. Niech, ja kurwa ktos znajdzie, bo nie wiem co mi odwali, kiedy jej sie cos stanie. Zrozum; Ja zyje tym opowiadaniem! I w ogole biedny Rick, musialo bolec, ale nalezalo mu sie. Na pewno doskonale wiedzial, ze predzej, czy tez pozniej oberwie od Zayn'a. Kurcze zastanawiam sie czy w koncu bedzie rozdzial, w ktorym Ziana spedzi razem czas, bez nekania mordercow, bez wkurzajacych przyjaciol xD. Nie wiem co jeszcze napisac, ale musze Cie poneczyc, za to, iz kazesz tyle czekac. To, kuzwa niedopuszczalne =D Juz przeczytalam wszystkee rozdzialu nie mniej niz 4 razy, bo musze czekac i nie mam co robic, wiec ucieszylabym sie, gdybys na przyklad dodawala rozdzialu czesciej, ale bylyby krotsze, czy cos w tym stylu.
    Pomeczylam, czy nastepnym razem napisac dluzszy?
    Weny zycze i miłego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle Mój komentarz może robić za 5 komentarzy. :D

      Usuń
    2. Pojechalaś jej. Nie ma co. Ona nie bedzie pisala dluzszych rozdzialow bo ty tak chcesz. Ona w tym roku ma ezgaminy, a jak ty jestem w podstawowce to pewnie nie rozumiesz. To jej blog i jedynie dobra wola, że pisze CO TYDZIEN. Są blogi gdzie rozdziały są co miesiąc więc zbastuj...

      Usuń
  9. TY OKRUTNA KOBIETO !! jesteś niemożliwa ale i tak cię kocham. Rozdział choć nie długi, to jednak idealny.. moja główka teraz pracuje co zamierzasz napisać w następnym i wiem że wymyslisz coś świetnego, że nikt się nie zawiedzie ( choć ta propozycja z fb, że Diana ma być w ciąży - człowieku oddaje pokłony- była genialna)
    Gratuluje sukcesu Jesteś świetną pisarką i zapewniam, że jak w przyszłości wyjdzie twoja książka ja ją kupuję :)
    Powodzenia w pisaniu i z niecierpliwością czekam na następny (oczywiście nie zmuszaj się do pisania, to ma przyjść z sercem!) oraz powodzenia w szkole bo z pewnością masz dużo nauki :)
    Życzę duuuuzo weny

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko pisz szybko rozdział bo chyba tu umre z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny *-* chyba się uzaleznilam chce więcej !! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. O boze szybko next blagam ! ❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz co Ci powiem? Nienawidzę Cię. Nie będę mogła spać, bo będę myślała, co Diana zrobi. NIE NO, W PORZĄDKU JESTEŚ. XD A tak serio...To i tak Cię nienawidzę, za to, że kończysz rozdziały w takich momentach...:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim momencie?? Hahahahah. Nie mogę doczekać się koleengo rozdziału :) Diana zabij go

    OdpowiedzUsuń
  15. Ohoo no to nieźle się porobiłoooo ��

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. lgyklcftkovftjb nie mogę się doczekać następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. O luuuuju pisz błagam szybko!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaaaaaaaaaaajjjjjeeeeeeeeeebisty!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozdział jest Megaaa ! Huhu ciekawe kto zginie ! Nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  21. Najlepszy <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Boski kocham cie za tego bloga

    OdpowiedzUsuń
  23. O matko! !! Zayn płakał! ! LooooL...szkoda tylko że w takim momencie xdd i że taki krótki :( Powodzenia z egzaminem , nauką i żebyś wybrała mądrze szkołę oraz weny do dalszego pisania :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. O matko! !! Zayn płakał! ! LooooL...szkoda tylko że w takim momencie xdd i że taki krótki :( Powodzenia z egzaminem , nauką i żebyś wybrała mądrze szkołę oraz weny do dalszego pisania :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Jejku! *_* Przeczytałam wszystkie rozdziały w dwa dni.. bo zaczynałam od późna. I przyznaję że świetnie piszesz!! Masz zajebiste pomysły. Mam nadzieje że jak skończy się ten ff to napiszesz jeszcze jeden i dasz linka. Będę czekać na kolejny rozdział i sprawdzać zawsze czy jest coś nowego. Zazdroszczę ci wyobraźni i gratuluje tych 50 tyś. wyświetleń.

    OdpowiedzUsuń
  26. boże niesamowity!
    kurwa mam wielką nadzieje że go zastrzeli naprawdę....

    OdpowiedzUsuń
  27. Ty niewychowany wieprzu !!!! W takim momencie

    OdpowiedzUsuń
  28. O boshe świetny :) Kocham :* czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  29. W takim momencie xdxd ? fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. OMG Zabije goo? Myśle ze nie da radyy ....Super

    OdpowiedzUsuń
  31. Podziwiam za świetny pomysł i nie mogę sie doczekać kolejnego!

    OdpowiedzUsuń
  32. No cóż czekam na nexta piszesz GENIALNIE kochanie!!
    Życze weny :* ♥3@Maliczeg ♡

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow to ff jest cholernie ciekawe !!
    Czytałam go już dwa razy i chyba przeczytam jeszcze raz !!
    Next szybkoo !

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow. Trafiłam na tego bloga przypadkiem i jestem pod wrażeniem. To jest tak cholernie ciekawe, że przeczytałam dzisiaj wszystkie rozdziały. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. super rozdział, nie mogę się doczekać next :3 życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem załamana. Wez kobieto pisz to szybciej. Nie wiem nabierz wiecej weny niech cie lekko serduszko ukluje w kierunku opowiadania. Ja chxe nastepny rozdzial. Aww. Dzieki ze konczysz w takich momentach bo dzieki temu dluzej wyczekuje twoich rodzialow i chce je przeczytach jak najszybciej gdyz sa tak emocjonujace. Dziekiuje pozdrawiam i caluje kochana.

    OdpowiedzUsuń
  37. W takim momencie.!?! Chyba jesteś chora.! I to bardzo.! ;3 Jutro idziem z Tobą do psycjiatryka może tak Ciebie przyjmą. Z poważaniem. Marcysia.! <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Rób następną!! Ludzie komentujcie! Dla was to minuta, dla mnie nowy rozdział! A ja żyję tym opowiadaniem!! Nie mam co robić! Komentujcie!! ;p jestem stuknięta XD

    OdpowiedzUsuń
  39. oszaleje przez Ciebie !!! rozdział robi wrażenie ! czekam na następny! Pozazdrościć takich pomysłów ( IJAS, Oblivion, NON, Zakład ) kocham te wszystkie blogi ! <3 Życze weny na następne rozdziały :D Wymiatasz dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jej nie no czemu w takim momencie cudowny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Mega rozdział czekam na następny *.*

    OdpowiedzUsuń
  42. Boje się... Zabij go! Zanim on to zrobi! Zayn ratuj ją!!!
    :::::::::::::: Lola Xx
    :::::::::::::::::::::::

    OdpowiedzUsuń
  43. Super ten rozdzial czekam na nastepny ☺

    OdpowiedzUsuń
  44. On ja zabije? Nie jejku i jeszcze Zayn placze ������

    OdpowiedzUsuń
  45. Jejuuu Zayn się popłakał ;o :(( Diana nie może zginąć <3 :((

    OdpowiedzUsuń
  46. Dobra, minęły dwa dni a już jest ponad 50 komentarzy... I wiesz dlaczego? Bo to jest genialne!! Tak, dokładnie, dlaczego, kuźwa, w takim momencie?! Ja nie mogę! Gdybym wiedziała gdzie mieszkasz, udusiłabym Cię!
    Okay, Zayn płacze? Jasny gwint! Sama bym wpieprzyła Blair'owi -,- Mądry sie znalazł -,-
    Cóż... Psia mać, taki moment!
    Dobra xdd Weny kochana i do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  47. No dzisiaj chcemy widzieć nowy rozdział xD

    OdpowiedzUsuń
  48. Kiedy next??? Odpowiedz mi w kom.!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. Jutro/czwartek o ile mi nic nie wypadnie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Kurdeee dziewczyno kocham cię tak samo jak tego fanika awww❤ Zaczęłam go czytać dzisiaj rano skończyłam na 18 rozdziale a teraz od 00:00 do obecnie22:05 czytałam go i sie zakochałam i chyba nie zasnę dzisiaj w nocy ❤ Boże uwielbiam cię ❤ i wiem napisze to w takim momencie nieeee 💓 Coś czuje że ona go nie zastrzeli coś się wydarzy ❤ Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  51. Już pobiliśmy 50 xd NEXT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :P KOFAMMMMM

    OdpowiedzUsuń
  52. świetny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Boże ja chce nexta kc laska

    OdpowiedzUsuń
  54. Aaaaaa ! Ja chce nastepny ! Poszee ! Kocham twoj blog ! ♥♥♥~ax

    OdpowiedzUsuń
  55. Dalej, do cholery!

    OdpowiedzUsuń
  56. Proszę sprawdź mojego fanfiction bardzo mi zależy!!
    http://strangethoughtsfanfictionblog.blogspot.pl/
    http://strangethoughtsfanfictionblog.blogspot.pl/
    Z góry dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń