sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 41

-Teraz w końcu będziemy mieli czas dla siebie- powiedziałam, patrząc mu prosto w oczy- Zero strachu, zero uciekania. Wątpię, że Travis będzie chciał nas dopaść, kiedy nie ma przy sobie ojca, który był silnikiem napędowym całej sprawy.
-Więc teraz musimy nadrobić cały ten czas. 
Chłopak przysunął się bliżej i przytulił mnie. Przyłożyłam głowę do jego klatki, słuchając równego bicia serca. Zamknęłam oczy i po prostu słuchałam. -Vivi i Colin zostaną w Paryżu aż do balu noworocznego mojej matki. Chciałbym, żebyś tam ze mną pojechała. 
-Dobrze- szepnęłam 
Poznam jego matkę. Tyrankę, która nie kochała syna. Ciekawe, czy się zmieniła? Czy ona i Zayn są do siebie choć trochę podobni? A co jeśli nienawiść jej nie przeszła? Co, gdy zobaczy mnie i Zayn'a w drzwiach jej domu i nie będzie chciała powiedzieć nawet: 'Dzień dobry'? Chociaż w sumie, jeśli by tak było, to nie zapraszałaby go na ten bal. 
-Chciałbym wyjechać- powiedział cicho, nakręcając moje włosy na palec 
Podniosłam się i oparłam na łokciach. 
-Gdzie?
-Do Nortwich. Wiem, że to co się tam zdążyło jest...przerażające, ale mimo wszystko dobrze mi się kojarzy. Tam pierwszy raz się całowaliśmy. Spędźmy tam święta. Razem. Proszę.
Zaniemówiłam. Jechanie do domku w Nortwich to szaleństwo, ale wspólne święta to szaleństwo razy miliard. Od kiedy mieszkam w Anglii, spędzam je sama. Nie mam nawet choinki. W urodziny kupuję sobie babeczkę czekoladową ze świeczką i myślę życzenie. Co roku chce być szczęśliwsza i w końcu jestem. Zakochana po uszy, leząca w łóżku z chłopakiem, którego kocham i słuchająca jak prosi o wspólne święta. 
-Nie możemy spędzić ich tutaj? 
Pełna nadziei mina Zayn zamieniła sie w żal. 
-Chciałem po prostu mieć spokój od twoich i moich znajomych. Chciałem żebyśmy byli tylko we dwoje. Dobra... nieważne. To głupie. Znamy się tak krotko, a ja promenuję wspólne święta w miejscu, gdzie napadł cię seryjny morderca- zaśmiał sie sztucznie 
Było mi źle. Nie chodzi o to czy się znamy czy nie, ani o to co się tam wydarzyło. Jeśli to tyle dla niego znaczy 
-Zayn- powiedziałam, dotykając jego twarzy- Chyba zmieniłam zdanie. Jedźmy do Nortwich. Masz racje, odpoczniemy tam od tego co otacza nas tutaj. Potrzebne nam to- powiedziałam z uśmiechem
Przez resztę wieczoru rozmawialiśmy o wszystkim, nie omijając tematu Pioruna.

***
Otworzyłam oczy, a w moje nozdrza momentalnie uderzył słodki zapach. Na szafce nocnej stał bukiet czerwonych róż. Przyłożyłam dłoń do ust i zagryzłam wargę, uśmiechając się. Więc od dziś, tak będę budzona? Zaśmiałam się w duchu na tę absurdalna myśl. Druga strona łóżka, była pusta i całkowicie zimna. Gdy przez zapach kwiatów poczułam woń biegnąca z kuchni, wiedziałam ze Zayn już wstał. Ja również to zrobiłam. Okryta puchatym kocem ruszyłam do salonu skąd dostrzegłam Malik'a krzątającego się po niewielkiej kuchni. Usiadłam na krześle barowym przy wysepce i patrzyłam jak, odwrócony do mnie plecami, robi śniadanie. W radiu, dość głośno, leciała piosenka Kings of Leon, ale i tak słuchałam jak chłopak razem z Caleb'em Followill'em śpiewa słowa piosenki Sex on fire. Podparłam sie o blat i z rozbawieniem patrzyłam jak ledwo powstrzymuje się od tańczenia. Chciałabym zobaczyć, jak tańczy, coś innego niż wolny taniec, w którym tylko buja się na boki, albo skakanie do góry przy piosenkach na festynie. Zastanawiałam sie czy jest dobrym tancerzem. Gdy piosenka się skończyła, chłopak odwrócił się w końcu i aż podskoczył, gdy mnie zobaczył. 
-Wyglądam aż tak złe?-zaśmiałam się patrząc na siebie- Co to za okazja? Kwiaty przy łóżku. 
-Żadna okazja. Mam dobry dzień, pomyślałem o tobie kiedy przechodziłem rano koło kwiaciarni i chciałem ci podziękować, że nie dałaś się wczoraj zabić- zaśmiał się 
-Dziękuję. A tak w ogóle, to nie żebym coś, ale nieźle tańczysz- powiedziałam i wybuchłam śmiechem 
-Bardzo śmieszne, zobaczymy jak ty będziesz kręciła tyłkiem przy robieniu śniadania.
Zeskoczyłam ze stołka i podeszłam do niego. Bez słowa przytuliłam się do niego i czułam się jak mała dziewczynka. Zayn był ode mnie o wiele wyższy. 
-Nienawidzę tego, że jestem tak niska- powiedziałam 
-A ja to kocham- odpowiedział całując mnie w czoło 
-Kiedy jedziemy do Nortwich? 
-Po południu. 
-Dzisiaj?- odsunęłam sie od niego, by moc spojrzeć mu w twarz
-Ja mam pracę. 
-Weź wolne 
-Łatwo powiedzieć. Perntley to chuj. Wykorzysta każdy moment by mnie zwolnić.

*** 
Dałam sie namówić na konfrontacje z Dan'ym. Podjechaliśmy pod bar, a ja od razu wyskoczyłam z auta. Zza szyby zobaczyłam jak szef rozmawia z Danielem. Wyraźnie był z złym humorze. 
-Zayn, chcę to załatwić sama. 
Chłopak patrzył na mnie z badawczą miną, ale ostatecznie został w samochodzie. Niepewnym krokiem weszłam do środka. W lokalu nie było jeszcze żadnych klientów. 
-Nesbitt!- krzyknął Perntley 
-Dzień dobry, ja... 
-Do pracy. 
-Własnie ja w tej sprawie. Mogłabym wziąć urlop? 
-Urlop? Nie dość ze spóźniasz sie do pracy, to niedawno miałaś wolne? Zaraz w ogóle nie będziesz tu przychodziła.
 -Po prostu wiele sie ostatnio wydarzyło i... 
-Tu też sie wiele dzieje. 
-Właśnie widzę- powiedziałam rozglądając się po pustym wnętrzu 
-Dosyć!- krzyknął- Chcesz urlop? Proszę bardzo. Zwalniam cie, ślicznotko- wyszeptał ostatnie słowa 
Co?! Spojrzałam z niedowierzaniem to na niego, to na Daniela, który przyglądał się wszystkiemu z boku. Dupek mnie zwolnił! Już i tak ledwo co starcza mi na czynsz. 
-Przepraszam. Ten urlop to... 
-Daj spokój, Diana- odezwał sie Daniel 
-Tak, i tak nie wrócisz 
Byłam wściekła. Wiedziałam, że ten chuj mnie nie znosi i prędzej czy później wywali mnie na zbity pysk, ale przed świętami?! Szybko wyszłam z budynku i wsiadłam do yeep'a. 
-I? 
-Zwolnił mnie!- powiedziałam zła
-Że co? 
-No wylał mnie! Po prostu świetnie. Muszę znaleźć coś nowego. Potrzebuję kasy. Za co ja mam placić czynsz? 
Przez chwile panowała cicha i oboje gapiliśmy sie przed przednia szybę. 
-Jedzmy już. Mam dosyć tego miejsca.
 -Okej. Przed wyjazdem musimy jechać do Charliego. 
-I do Vee
*Zayn's POV*
 
Mam świetny plan, naprawdę genialny! Boże, zachowuję się, jak zakochany szczeniak, ale ta myśl sama wywołuje uśmiech na mojej twarzy.
*** 
Dom Charlsa to połowa niewielkiego szeregowca, ale najważniejsze, że ma swoje cztery ściany i kawałek trawnika, na którym latem rozkłada basenik dla dzieci i siedzi na leżaku, mocząc nogi i mając wszystkich w dupie. Przed budynkiem stała jego czarna Honda. Tylko samobójca jeździłby motorem w taką pogodę, gdy śnieg topnieje, a ulica jest jak ślizgawka. Bez pukania wszedłem do domu, trzymając Di za rękę i zastałem przyjaciela na kanapie z butelką piwa. 
-Przyjechałem po części- powiedziałem zdejmując kurtkę i obłocone buty. Diana zrobiła to samo. 
-Są w garażu. Ethan tam jest, więc ci pomoże 
-Jest u ciebie od rana?
-Przyjechał po akcji z Whitem. Aprops Diana, niezłe go załatwiłaś. Zabić Pioruna- zaśmiał sie 
Spojrzałem na dziewczynę, która widziałem, że nie była zachwycona pogadanką Charliego. 
-Zostań tu. Zaraz wrócę
Pocałowałem ją w policzek i otworzyłem drzwi prowadzące do garażu 
*Diana's POV*
Stałam oparta o ścianę i słuchałam jak spiker mówi w wiadomościach o wielkich przygotowaniach do świąt. 
-Jedziecie do Nortwich- odezwał sie Davidtz 
-Tak, chyba tak. 
Kątem oka widziałam, jak na mnie patrzy. 
-Diana, ja nie chce drzeć z tobą kotów. Źle się zaczęło, wiem, ale to dlatego, że wiedziałem o tym waszym przekręcie. Udawaliście zakochanych, a tak naprawdę to sie nienawidziliście. Teraz jest inaczej. 
-Inaczej? 
-Znam tego gościa od lat i jeszcze nigdy go takiego nie widziałem. Miał wiele panienek, ale żadnej nie zabierał do domu dziadków, tym bardziej na święta. Z żadną nie chodził za rękę, żadnej nie całował w policzek. Nie powiem, że go zmieniasz, bo kogoś takiego jak Zayn nie da sie zmienić. Ty budzisz w nim to, co siedziało w nim przez całe życie. Dajesz mu miłość, jakiej nie miał, a on daje miłość tobie, której nigdy nikomu nie dawał. On jest albo najlepszy, albo najgorszy, a tobie pokazuje najlepszą z najlepszych twarzy. Nie słuchaj co gadają twoi znajomi, on nie jest zły. 
-Wiem to- powiedziałam, siadają na oparciu kanapy 
-Diana? 
Spojrzałam na niego i napotkałam jego błękitne tęczówki.
-Kochasz go?
-Tak- odpowiedziałam bez namysłu


----------------------------------------------------------------------------------------------
Moje płuca i gardło wołają o pomoc! Jestem chora. Ale mniej o tym.
Podoba się Wam ten rozdział/ Taki...inny. Malik taki romantyk :D Nie myślcie, że tak będzie do końca 5 sezonu...nie, nie xD
TERAZ WIEEEEELKIE OGŁOSZENIE
Mam dla Was propozycję nie do odrzucenia. W ankiecie 40 osób odpowiedziało, że komentuje rozdziały, a 74, że nie. Jeśli te 74 osoby skomentują rozdział, który będzie kończył drugi sezon (będziecie wiedzieć kiedy, bo będzie wielki napis "Koniec części drugiej") i uzbieramy 100 komentarzy to zrobię konkurs z nagrodą :) Razem z jedną z czytelniczek i jednocześnie moich przyjaciółek wymyśliłyśmy coś fajnego :D Warunek jest jeden- 100 komentarzy pod ostatnim rozdziałem sezonu, bez żadnych spamów. Więc informacji ogłoszę później 

55komentarzy=next

63 komentarze:

  1. Zajebiste Kurwa <3 /Domi

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje słodziaki się kochają tralalalala czekam na niespodziankę Zayn'a !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie! Już nie mogłam się doczekać. Moje zakochane misiaczki <3 Ciekawe co się wydarzy w domku?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm no nieźle, fajny ten romantyk ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pitolee .....
    Świetny x

    OdpowiedzUsuń
  6. ZAKEBISTY już nie mogę doczekać się następnego.Weny i czekam nie cierpliwie.!*@zosia_official ^.

    OdpowiedzUsuń
  7. Awwwww uwielbiam takiego Zayn'a ������

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju. Czekam na next.
    Dobra a wiec typowy tekst napisany, przejde do opisywania. A wiec tak, rozdzial swietny poprostu awww. Zayn zaskakuje. Mam nadzieje ze chocuaz ich swieta beda spokojne (no moze nie do konca [tak mysle o "czerwonej czcionce" umysl zboczuszka) ale bardzo potrzebuje aby w rozdziale bylo spokojnie, sama nwm czemu ale to by bylo takie no wiesz inne. Domyslam sie ze Travis (nwm czy dobrze napisalam) nie da im spokoju i nie raz ich zaskoczy. Mam nadzieje ze szybko cos sie zmieni. Tylko niech jak cos pamietaja o zabezpieczeniach. Ciaza jest nudna, wole motocykle. Szybko wracaj do zdrowia i nawiasem mowiac to jesli juz jestes chora to moze z nudow dodasz nam tu szybciej nexta. Odpoczniesz odrobine od szkoly i nauki chorowitku.
    💪💪💪
    😘😙😚😍

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku, jak zwykle wspaniałe. Rozdział czyta się strasznie lekko i niesamowicie wciąga, aż przeczytałam go kilka razy! Piszesz naprawdę uroczo i nie z niecierpliwością czekam na kolejny, który mam nadzieję pojawi się niebawem.
    Ściskam,

    OdpowiedzUsuń
  10. Omfg jsjsjsjsjs jaki podjar

    OdpowiedzUsuń
  11. Awwww *___*
    jeju mam mętlik w głowie hihi nie mogę się już doczekać kolejnego no:**,ciekawe co będzie w następnym bo ten był boski oczywiście jak zawsze i wgl aghjdhsksb *,* kocham to <33@nxd69

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne! Jestem ciekawa jak ta historia się potoczy ;)
    Buziaki i weny ♥♡Seo<3

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialny rozdział :) Już Czekam na kolejny rozdział :P
    Zaznaczam że Świetnie piszesz. Bardzo wciąga :) Pozdrawiam.<3Melaaa:**

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz lepsze rozdziały :-) nie mogę się doczekać następnego <3 Zuza

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny rozdział :) czekam na następny i zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku zajebiste
    *-*
    Czekam.na kolejny, fajnie jakby sie pojawił jak najszybciej
    Kochaaaam <3Karolina <3

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne opowiadanie,bardzo mnie wciągnęło@love_hariana:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Malik romantyk hahahahahahhahaha.
    rozdział boski *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Na samym początku mojej wypowiedzi muszę przeprosić. Pod ostatnim rozdział nie dodałam komentarza. A było to tak:
    Napisałam dłuuugi (z resztą jak zwykle) komentarz, kliknęłam, aby się dodał, a tu kuźwa mnie wywaliło ze strony i się nie dodało. Później znów napisałam, tym razem trochę dłużysz, nie pomijając wielu szczegółów i na wszelki wypadek skopiowałam. Znów się nie dodało, próbowałam z kilka razy, ale niestety Internety chyba mnie nie lubią...
    Wracając do mej wypowiedzi na temat tego rozdziału. Był taki jdgdhcbwdchbdk,q.lwhdcbkiq. Moja opinia dziś chyba będzie krótsza niż zwykle, bo było mniej akcji. Tak w ogóle to w cale jej nie było :D
    Te święta w Nortwich, awww. Mam nadzieję, że je "miło" spędzą (wiadomo co mam na myśli). Haha...
    Gdy ten ch*j ją zwolnił, miałam małą nadzieję, iż Zayn zaproponuje je zamieszkać razem z nim, bo w sumie i tak już prawie tam mieszka xD Ostatnio rzadko bywa w swoim mieszkaniu, a przynajmniej tak mi się wydaję. Z tego co pamiętam ostatni raz tam była, gdy porwano Valee, ale moja pamięć dość często mnie zawodzi :) Jestem ciekawa, czy pobyt w Nortwich będzie dla Nich udany. Cóż, kto wie co może Ci wpaść do głowy :) Często, gdy mam jakąś "wizję" co może się wydarzyć w kolejnym rozdziale, robisz (piszesz xD) większość na odwrót niż ja to sobie wyobrażałam :D Robisz mi na złość :P
    Czemu Charlie wykskoczył z takimi tekstami na koniec to nie wiem... Sprawdzał ją, OMG Boję się o nią!! Hah, odbija mi :D
    Bardzo mi przykro z powodu Twojej choroby, współczuję Ci i życzę zdrowia, życzę weny, oraz miłego dnia, lub wieczoru, zależy kiedy czytasz ten komentarz.
    Hej, udało mi się napisać ten komentarz jako.... nie wiem która, ale jest dość wysoko :D heh, prawie pierwsza :'D
    Too, ja już nie zanudzam, bajoo!

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny! Taki... słodki. Ah ten Zayn <3 czekam na nexta Dominika :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Aww *.* Zayn <3 I znowu zamiast uczyć się do szkoły czytam xdd Ale warto było :) Rozdział jak zwykle przegenialny! (takie słowo wgl istnieje? xd) Okay, ja się idę uczyć a Tobie życzę weny i zdrowia! Do następnego! ;**
    Zapraszam do mnie ;)
    just-one-more-time-the-last-time.blogspot.com
    Przepraszam za spam! ;**

    OdpowiedzUsuń
  22. Super rozdział. Czekam na następny.. Kocham ten blog !! ;**

    OdpowiedzUsuń
  23. Za-je-bis-te. #zawał # serca.! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. GENIALNY! Kocham Cię! :*** ♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny rozdziała Zayn taki gshgsjh <3 taki słodki <3 kocham nie mogę się doczekać nexta

    OdpowiedzUsuń
  26. Poświęcę się i skomentuję <3 czekam na kolejny tak samo zajebisty ! <3 kocham Cię i to opowiadanie ♥ ! weny kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Poświęcę się i skomentuję <3 czekam na kolejny tak samo zajebisty ! <3 kocham Cię i to opowiadanie ♥ ! weny kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Super rozdziałZayn taki słodki czekam z niecierpliwoscią na next

    OdpowiedzUsuń
  29. gkoyhblpyrfgvluy świetny ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny rodział :) Kocham :) Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  31. riuruikvberuifb82q9ogb39qoicy supiii rozdział <333 !!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam! Haha zaczęłam to czytać wczoraj i to kocham! ;• | Justyna

    OdpowiedzUsuń
  33. słodki i taki wywołujący uśmiech rozdział :)
    dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Malik taki kochanyy next!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Suodki Malik *.*

    OdpowiedzUsuń
  36. Kurde czemu ty tak dobrze piszesz? Jestes niezamowita w tym co robisz i to co piszesz jest absolutnie niesamowite! Tak bardzo kocham twoje opowiadanie, ze nie mogę przestać o nim myślec. W głowie mam tylko 'CO BĘDZIE DALEJ Z ZAYNEM I DIANOM'? Xd

    OdpowiedzUsuń
  37. Kocham ❤ to jest wyjebiste �� a tak wgl to co z NON?

    OdpowiedzUsuń
  38. Zajebisty rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Kolejny durny ff o zakochanej dziewczynie i bad boy... ileż można? Powiem tyle= twoje opowiadanie jest do dupy. Masa błędów, za dużo wątków i plątaniny...DNO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznijmy od tego, że to nie jest ff o 'zakochanej dziewczynie i bad boy'u" żeby to zrozumieć trzeba mieć właściwe postrzeganie świata...
      Po drugie, pamiętaj, że arkę zbudowali amatorzy, a Titanica profesjonaliści...

      Usuń
  40. Aww jaki słodki Malik <3
    Rozdział świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Achh..*.* mega .. brak mi słów :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Przeczytalam dzisiaj cale to opowiadanie znalazlam je wczorajvi dzisiaj po poludniu zaczelam... tovjest genialne
    Piszesz WOW *-* poprostu cie kocham i podziwiam
    Wiesz jak to przezywalam? Moja rodzinka juz miala mnie dosc xD
    Weny ci zycze i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  43. TO JEST TAKIE KURCZE GENIALNE ŻE OMG ---ANGELA

    OdpowiedzUsuń
  44. O J A P I E R D O L E ! !
    Tego to się w ogóle nie spodziewałam...
    Ten rozdział podobał mi się STRASZNIE !!
    Troszkę krótki, ale zajebisty :D

    OdpowiedzUsuń
  45. genialny naprawdę super czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  46. super rozdział <3 czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. boże, to opowiadanie wywołało we mnie podobne emocje co youngloovers.blogspot.com ( moze znasz, a jak nie to zajrzyj) bardzo twoje opowiadanie mną ruszyło !!! nie mogę wydobyć z siebie wielu słów, zabiłyście mnie tą historią!

    OdpowiedzUsuń
  48. 57 komentarz :D
    Oby w weekend był nowy rozdział. Pisze, ze w weekend, bo zwykle nowe rozdziały SA w weekend'y xD Weny...

    OdpowiedzUsuń
  49. 57 komentarz :D
    Oby w weekend był nowy rozdział. Pisze, ze w weekend, bo zwykle nowe rozdziały SA w weekend'y xD Weny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w weekend będzie nowy rozdział :D

      Usuń
  50. Witam witam panio tylko co przeczytalam wszystkie twoje rozdzialy no no masz talent rozdzial mega i ty tez jestes mega ej a ty masz rozdzialy napisane z wyprzedzeniem ? Bo jesli nie to mam propozycje tego co moze sie zadziac w tym opowiadaniu / twoja nowa czytelniczka xd ally

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie mam i wybacz, ale nie przyjmuję propozumycji tego co napisać :D Rozdziały z tygodniu rodzą się w mojej głowie, a w weekend wylewan je tutaj. Jeśli jednak chcesz to napisz, jaką masz propozycję. Jestem ciekawa czy pokrywa się z moim pomysłem
      Katy xx

      Usuń
  51. superrr !! ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤ szybko next

    OdpowiedzUsuń